Taki reminder z 01.08.2021r. po sezonie pełnym bardzo gwałtownych zdarzeń na morzu i nie tylko:
Cześć,
dziś nad ranem przeszła „wyczapista” burza w Rondinarze… 55kn+ i ulewa.
Jakieś 15-18minut.
A noc pięknym zachodem słońca zapowiadała się niby fantatycznie 😜
Efekty:
6 jachtów wywiało z zatoki, co najmniej jeden na skałach – pomogłem starszemu angolowi zejść z nich po burzy
Jeden minął nas o 5 metrów wlokąc kotwicę
Co najmniej 4 jachty powpadały na inne i stały splątane kotwicami i pozwiazywane.
Przyczyna? Źle rzucanie kotwicy + pod wieczór zmiana kierunku wiatru o 180st. ludzie też pewnie nie posprawdzali prognozy pogody i nie wiedzieli o zmianie – tak to wyglądało jak się wiatr odwrócił po południu…
Wnioski jak zawsze: przy ew. silnym wietrze stać w pierwszym rzędzie jeśli potrafisz rzucać kotwice i w ostatnim, jeśli tego nie umiesz robić… (ale mając po zawietrznej otwarte morze, a nie przeszkody) 😎😎
W tym wydarzeniu nie ma nic śmiesznego. Kupa ludzi nigdy nie przeżyła takiej nawałnicy, tym bardziej na wodzie.
PS. Podziękowania dla twórców mojej kotwicy 😜😜
Pod tym postem 5 lat temu kilku dzikich ludzi wytworzyło kupę hejtu, wtedy napisałem krótki poradnik i już żaden kolejny post się nie pojawił, ponieważ moją intencją nie było nabijanie się z ludzi, tylko przestroga. PS.
Tym bardziej, że sam stałem w ostatnim rzędzie :)
Druga sprawa, to nasza kotwica jest o dwa rozmiary za duża do naszego sporego jachtu. Wg tabel powinniśmy mieć 32kg, my mamy 50kg, do tego 120m łańcucha. Stoimy bezpiecznie.
Link do poradnika: „Kotwiczenie wg Janka”
Pozdro! I trzymajcie się mocno… dna! :)


Myślisz o żeglarkskim urlopie w tym rejonie? Skontaktuj się z nami. Wspólnie poszukamy najlepszych opcji i możliwości.
A może wolisz po prostu zapisać się na rejs? Zerknij na aktualne rejsy i wyprawy Ortem Sails.
Myślisz o żeglarkskim urlopie w tym rejonie? Skontaktuj się z nami. Wspólnie poszukamy najlepszych opcji i możliwości.
A może wolisz po prostu zapisać się na rejs? Zerknij na aktualne rejsy i wyprawy Ortem Sails.
Taki reminder z 01.08.2021r. po sezonie pełnym bardzo gwałtownych zdarzeń na morzu i nie tylko:
Cześć,
dziś nad ranem przeszła „wyczapista” burza w Rondinarze… 55kn+ i ulewa.
Jakieś 15-18minut.
A noc pięknym zachodem słońca zapowiadała się niby fantatycznie 😜
Efekty:
6 jachtów wywiało z zatoki, co najmniej jeden na skałach – pomogłem starszemu angolowi zejść z nich po burzy
Jeden minął nas o 5 metrów wlokąc kotwicę
Co najmniej 4 jachty powpadały na inne i stały splątane kotwicami i pozwiazywane.
Przyczyna? Źle rzucanie kotwicy + pod wieczór zmiana kierunku wiatru o 180st. ludzie też pewnie nie posprawdzali prognozy pogody i nie wiedzieli o zmianie – tak to wyglądało jak się wiatr odwrócił po południu…
Wnioski jak zawsze: przy ew. silnym wietrze stać w pierwszym rzędzie jeśli potrafisz rzucać kotwice i w ostatnim, jeśli tego nie umiesz robić… (ale mając po zawietrznej otwarte morze, a nie przeszkody) 😎😎
W tym wydarzeniu nie ma nic śmiesznego. Kupa ludzi nigdy nie przeżyła takiej nawałnicy, tym bardziej na wodzie.
PS. Podziękowania dla twórców mojej kotwicy 😜😜
Pod tym postem 5 lat temu kilku dzikich ludzi wytworzyło kupę hejtu, wtedy napisałem krótki poradnik i już żaden kolejny post się nie pojawił, ponieważ moją intencją nie było nabijanie się z ludzi, tylko przestroga. PS.
Tym bardziej, że sam stałem w ostatnim rzędzie :)
Druga sprawa, to nasza kotwica jest o dwa rozmiary za duża do naszego sporego jachtu. Wg tabel powinniśmy mieć 32kg, my mamy 50kg, do tego 120m łańcucha. Stoimy bezpiecznie.
Link do poradnika: „Kotwiczenie wg Janka”
Pozdro! I trzymajcie się mocno… dna! :)

