Logo Ortem Sails

Falki Ortem Sails

Orki… nie z Majorki, czyli kolejny atak orek.

Jak uniknąć ataku orek? Najlepiej omijać ich terytoria.

Orki w Gibraltarze. Kolejne ataki.

W tym roku kolejne jachty zostały zaatakowane przez orki u wybrzeży Hiszpanii i Portugalii, niestety niektóre z nich doznały bardzo dużych strat i obrażeń. W wielu sytuacjach naprawy będą trwały długie miesiące, a właściciele liczą na przychylność ludzi i serwisów, aby jak najszybciej doprowadzić je do stanu pozwalającego na bezpieczną żeglugę.

Gdzie i w jakich okolicznościach się to stało?

W ostatnim najwięcej ataków czasie było w okolicach Barbate, gdzie widziano orki, które atakowały jachty kilkanaście razy. W tym miesiącu zaatakowały polski katamaran Bali 5.4, który najpierw został uszkodzony i stracił sterowność w wyniku uderzeń tych morskich ssaków, aby następnie doznać kolejnych obrażeń podczas akcji ratunkowej SAR i późniejszym wysztrandowaniu na pobliską plażę.

Na szczęście katamaran utrzymał się „w poziomie” i na powierzchni/dnie, które był piaszczyste (jako, że ma dwa kadłuby i nie przewrócił się uderzany falami). Kilkadziesiąt godzin na plaży w przybojowej fali wystarczyło, aby doznał dodatkowych obrażeń w postaci utraty obu kilów i roztrzaskanych kadłubów. Uszkodzeniom uległ także silnik, jego mocowanie, etc. lista szkód jest ogromna.


To wielka tragedia dla właścicieli, natomiast ubezpieczenie zajmuje się tematem i trzymamy kciuki, aby wszystko zostało jak najszybciej naprawione.

My, Pielgrzymem, jak co roku przepłynęliśmy przez Cieśninę Gibraltarską i dzięki szczęściu, któremu pomogła taktyka i doświadczenie, przepłynęliśmy bez szwanku. Mamy nadzieję utrzymywać ten trend.

Jak płynęliśmy? Jaką taktykę zastosowaliśmy?

Płynęliśmy z Azorów, więc w linii prostej najszybciej byłoby płynąć prosto na Taryfę i później wzdłuż wybrzeża hiszpańskiego. My jednak, po przeanalizowaniu map ataków stwierdziliśmy, że należy omijać strefę położoną na północ od punktów: A (35° 37’N, 009° 25′ W) i B (35° 37’N, 006° 17′ W)

Bezpieczna trasa orki Gibraltar ataki orek unikanie
Bezpieczna trasa jachtu Gibraltar orki

Z Azorów kierowaliśmy się na punkt A, potem na B i dopiero stąd obraliśmy kurs na przylądek Cap Spartel i dalej wedle zasady „ślizgając się po skałach” płynęliśmy wzdłuż wybrzeża marokańskiego. Mieliśmy mały zapas czasu, więc zajrzeliśmy jeszcze na krótką wizytę do Ceuty i przekroczyliśmy cieśninę dopiero na wysokości Gibraltaru.

Znowu się „udało”, ufff…

A skoro udało się bezpiecznie przepłynąć przez Atlantyk i ominąć orki zapraszamy na kolejny rejs, tym razem w Boże Ciało, więcej szczegółów pod linkiem:
Rejs w Boże Ciało 2026.

Myślisz o żeglarkskim urlopie w tym rejonie? Skontaktuj się z nami. Wspólnie poszukamy najlepszych opcji i możliwości.

A może wolisz po prostu zapisać się na rejs? Zerknij na aktualne rejsy i wyprawy Ortem Sails.

Popłyń w rejs

Myślisz o żeglarkskim urlopie w tym rejonie? Skontaktuj się z nami. Wspólnie poszukamy najlepszych opcji i możliwości.

A może wolisz po prostu zapisać się na rejs? Zerknij na aktualne rejsy i wyprawy Ortem Sails.

Jak uniknąć ataku orek? Najlepiej omijać ich terytoria.

Orki w Gibraltarze. Kolejne ataki.

W tym roku kolejne jachty zostały zaatakowane przez orki u wybrzeży Hiszpanii i Portugalii, niestety niektóre z nich doznały bardzo dużych strat i obrażeń. W wielu sytuacjach naprawy będą trwały długie miesiące, a właściciele liczą na przychylność ludzi i serwisów, aby jak najszybciej doprowadzić je do stanu pozwalającego na bezpieczną żeglugę.

Gdzie i w jakich okolicznościach się to stało?

W ostatnim najwięcej ataków czasie było w okolicach Barbate, gdzie widziano orki, które atakowały jachty kilkanaście razy. W tym miesiącu zaatakowały polski katamaran Bali 5.4, który najpierw został uszkodzony i stracił sterowność w wyniku uderzeń tych morskich ssaków, aby następnie doznać kolejnych obrażeń podczas akcji ratunkowej SAR i późniejszym wysztrandowaniu na pobliską plażę.

Na szczęście katamaran utrzymał się „w poziomie” i na powierzchni/dnie, które był piaszczyste (jako, że ma dwa kadłuby i nie przewrócił się uderzany falami). Kilkadziesiąt godzin na plaży w przybojowej fali wystarczyło, aby doznał dodatkowych obrażeń w postaci utraty obu kilów i roztrzaskanych kadłubów. Uszkodzeniom uległ także silnik, jego mocowanie, etc. lista szkód jest ogromna.


To wielka tragedia dla właścicieli, natomiast ubezpieczenie zajmuje się tematem i trzymamy kciuki, aby wszystko zostało jak najszybciej naprawione.

My, Pielgrzymem, jak co roku przepłynęliśmy przez Cieśninę Gibraltarską i dzięki szczęściu, któremu pomogła taktyka i doświadczenie, przepłynęliśmy bez szwanku. Mamy nadzieję utrzymywać ten trend.

Jak płynęliśmy? Jaką taktykę zastosowaliśmy?

Płynęliśmy z Azorów, więc w linii prostej najszybciej byłoby płynąć prosto na Taryfę i później wzdłuż wybrzeża hiszpańskiego. My jednak, po przeanalizowaniu map ataków stwierdziliśmy, że należy omijać strefę położoną na północ od punktów: A (35° 37’N, 009° 25′ W) i B (35° 37’N, 006° 17′ W)

Bezpieczna trasa orki Gibraltar ataki orek unikanie
Bezpieczna trasa jachtu Gibraltar orki

Z Azorów kierowaliśmy się na punkt A, potem na B i dopiero stąd obraliśmy kurs na przylądek Cap Spartel i dalej wedle zasady „ślizgając się po skałach” płynęliśmy wzdłuż wybrzeża marokańskiego. Mieliśmy mały zapas czasu, więc zajrzeliśmy jeszcze na krótką wizytę do Ceuty i przekroczyliśmy cieśninę dopiero na wysokości Gibraltaru.

Znowu się „udało”, ufff…

A skoro udało się bezpiecznie przepłynąć przez Atlantyk i ominąć orki zapraszamy na kolejny rejs, tym razem w Boże Ciało, więcej szczegółów pod linkiem:
Rejs w Boże Ciało 2026.

Kanał Koryncki 2025

Turcja i Grecja na urodziny. Tym razem nasze

Grecja: Ateny – Milos – Santorini – Kos 2024

Malownicza Tajlandia z OrtemSails

Długi weekend majowy na s/y Piligrim

Przepłynęliśmy Atlantyk. Czemu? Bo tak!

Pozostałe relacje

Przeczytaj jak było na innych naszych rejsach i wyprawach

Kanał Koryncki 2025
Jak wygląda przepłynięcie Kanału korynckiego? Załoga i my już wiemy, a Wy dowiecie się z tej relacji. Widzieliśmy już i z dołu, i z góry, i z wody, a niektórzy nawet z gumy ;)
Turcja i Grecja na urodziny. Tym razem nasze
W 2008 roku odkryliśmy Grecję jako jedni z pierwszych, mało osób jeszcze żeglowało po tym akwenie. Spędziliśmy tam w sumie 10 sezonów. W tym roku postanowiliśmy sprawdzić co się zmieniło...
Grecja: Ateny – Milos – Santorini – Kos 2024
W 2008 roku odkryliśmy Grecję jako jedni z pierwszych, mało osób jeszcze żeglowało po tym akwenie. Spędziliśmy tam w sumie 10 sezonów. W tym roku postanowiliśmy sprawdzić co się zmieniło...
Malownicza Tajlandia z OrtemSails
Dawno, dawno, dawno temu byliśmy na rejsie. Na rejsie w Azji, w malowniczej Tajlandii. Nie było siedmiu gór ani siedmiu lasów (...)
Długi weekend majowy na s/y Piligrim
W tym roku weekend majowy rozpoczął się już w kwietniu. Piękna pogoda, ciepło, słonecznie, zielono - słowem Grecja. (...)
Przepłynęliśmy Atlantyk. Czemu? Bo tak!
Przepłynęłam Atlantyk. Po co? Bo taaaaak! Ponieważ było to jedno z moich marzeń, a marzenia są po to by je spełniać. (...)

Popłyń w rejs

Wybierz jeden z naszych bieżących rejsów

Logo Ortem Sails
Realizacja: iwebyou.studio

Zapisz się do newslettera Ortem Sails...

...i jako pierwszy(a) otrzymuj informację o nowych rejsach w ofercie, promocjach i o tym, co słychać w Ortem Sails!
Krótko mówiąc... bądźmy w kontakcie!
Aha... Obiecujemy nie spamować!